Produkcja mydła metodą „na zimno” (część II)

Tak jak obiecałam, dzisiaj zajmiemy się jedną z metod produkcji mydła. Na dobry początek będzie to metoda „na zimno”, czyli ta najprostsza.  Nie wymaga ona aż tyle pracy i wiedzy na temat produkcji mydła, jednak ma również swoje minusy. Zapraszam do czytania!

Metoda „na zimno” zakłada, że wszelkie procesy, w wyniku których dochodzi do reakcji ługu sodowego i tłuszczy zachodzą w jak najniższej temperaturze. Uśredniona temperatura sprawia, że oleje nie tracą swoich specjalnych właściwości, dzięki czemu np. możemy stworzyć mydło nawilżające czy złuszczające, w zależności od tego, jakiego tłuszczu użyjemy.

Plusem metody „na zimno” jest niewątpliwie łatwość wykonania i niewielkie nakłady czasowe samej produkcji. Trzeba jednak podkreślić również minusy, bowiem gotowe mydło musi dojrzewać od 3 od 8 tygodni, a w niektórych przypadkach nawet 6 miesięcy! Dojrzewanie mydła jest bardzo ważne, bowiem dopiero po tym czasie, jaki spędzi ono leżakując, soda kaustyczna, która jest jednym ze składników mydła, i która jest niezwykle żrącą substancją zostaje zneutralizowana i przestaje być drażniąca i szkodliwa dla człowieka (ten proces mądrze nazywa się saponifikacją, nie sądzę jednak, że ta wiedza jest nam niezbędna 🙂 ) Ogólnie rzecz biorąc, to im dłuższy jest czas leżakowania mydła, tym jest ono delikatniejsze i twardsze, a co za tym idzie wydajniejsze. Warto więc poczekać 🙂

Przejdźmy do konkretów. O czym trzeba pamiętać, decydując się na produkcję własnego mydła metodą „na zimno” ? Otóż nieodłączonym elementem pracowni każdego mydlarza jest kalkulator mydlarski. W sieci jest całe mnóstwo takich narzędzi. Chodzi o odpowiedni dobór proporcji składników, z jakich przygotujemy nasze mydło. Musimy również zdecydować się, jakiego oleju chcemy użyć. Od tego zależą właściwości naszego mydła. Jeżeli użyjemy oliwy z oliwek, nasze mydło będzie nawilżające, jeśli oleju kokosowego- będzie się świetnie pienić. O właściwościach poszczególnych składników przeczytacie w kolejnym poście, dzisiaj przejdźmy jednak do konkretnego procesu tworzenia mydła.

Czego będziemy potrzebować?

– naczynie ze stali nierdzewnej, przeznaczone tylko do produkcji mydła!

– szklanka bądź naczynie do odmierzenia sody kaustycznej

– naczynie do mieszania składników

– naczynia do odmierzania składników

– termometr

-waga

-formy na mydło

-odzież ochronna – rękawiczki, okulary, fartuch

– blender

– folia spożywcza

– ręcznik albo koc

W pierwszej kolejności przygotowujemy ług. Ten etap jest bardzo ważny. Najpierw odmierzamy odpowiednią ilość wody i sody kaustycznej. Należy założyć odzież ochronną i zachować szczególną ostrożność!! Pojemnik z wodą ustawiamy w bezpiecznym miejscu i wsypujemy do niej sodę kaustyczną. Uwaga- NIE ODWROTNIE!!

Cały czas mieszamy ług starając się nie wdychać oparów, które są bardzo niebezpieczne. Podczas mieszania, temperatura roztworu wzrośnie do około 80 stopni C.

Pozostawiamy ług do wystygnięcia, zajmujemy się olejami. W wodnej kąpieli  rozpuszczamy oleje. Rozpoczynamy od olejów twardych, stopniowo dodajemy do nich te płynne.

Ług i oleje muszą zostać połączone. Możemy jednak to zrobić dopiero, gdy ich temperatura będzie zbliżona.  Wówczas delikatnie wlewamy roztwór sody kaustycznej z wodą do olejów i mieszamy wszystko bardzo dokładnie blenderem, ewentualnie łyżką. Konsystencja gotowego produktu powinna przypominać budyń.

Teraz przyszedł czas na to, co najprzyjemniejsze, czyli kolory i zapachy. Dodajemy barwniki, olejki zapachowe i wszelkie dodatki, delikatnie mieszamy. Na koniec wlewamy mydło do przygotowanej formy i nakrywamy folią spożywczą. Formę owijamy kocem czy ręcznikiem i stawiamy w bezpiecznym miejscu na całą dobę.

Po 24 h nasze mydło teoretycznie jest już gotowe, wciąż jednak jest bardzo żrące. Zakładamy rękawice ochronne i wyciągamy je z formy. Kroimy na takie kawałki, jakie chcemy otrzymać i układamy na tacy czy innym naczyniu. Warto wyłożyć je papierem, by mydło nie przykleiło się do powierzchni. Tak przygotowane mydło pozostawiamy na co najmniej 4 tygodnie, w suchym i chłodnym miejscu.

To już wszystko! Przyznacie chyba, że produkcja mydła tą metodą nie jest trudna? Uważajcie tylko z eksperymentami z sodą kaustyczną, jest ona naprawdę niebezpieczna dla naszego zdrowia, a nawet życia. Miłej zabawy!!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *