Niciarka z odzysku

Drogie Pasjonatki, dzisiaj chciałabym podzielić się z Wami pomysłem na to, w jaki sposób można wykorzystać naprawdę stary przedmiot, który kupiło się za grosze w miejscu, gdzie wszelkie przedmioty właściwie tylko czekają na wyrzucenie na śmietnik. Zapraszam Was do lektury 🙂

Niciarkę zauważyłam na stosie innych „śmieci”. Wewnątrz były jeszcze stare guziki, kilka szpilek i jakieś opakowania po igłach z niemieckimi napisami. Nie wiadomo, do kogo należała, prawie na pewno jednak pochodzi z Niemiec. Ktoś wyrzucił wysłużony już przedmiot, a ja natrafiłam na niego, przechadzając się wokół innych „piękności”. Od razu rzuciła mi się w oczy. Była zepsuta, ale to tym bardziej zachęciło mnie do jej kupna i renowacji. Powstała z niej niciarka, w której przechowuję moje farbki i drobne elementy do zdobienia.

Renowację zaczęłam od gruntownego czyszczenia i łatania dziur szpachlówką do drewna. Długo zastanawiałam się, czy w ogóle ją malować, czy może tylko zabejcować, ale drewno było dość zniszczone, trudno było całkowicie je odnowić. Udało mi się jednak dobrać odpowiednie śrubki, poskręcać ją w całość, a po upewnieniu się, że wszystko jest na swoim miejscu, znowu rozkręcić i zabrać się malowania 🙂

Zdecydowałam się na typowy decoupage. Niciarkę pokryłam biała farbą, wcześniej przecierając świecą brzegi, aby wykonać przecierki. Wybrałam motyw kwiatowy, który jakoś sam mi się nasunął. Dodałam jeszcze kilka spękań, które wypełniłam złotą porporiną. Na koniec przyszedł czas jeszcze na srebrną pastę woskową i lakierowanie 🙂

Nie ukrywam, że niciarka pochłonęła parę dobrych godzin, wszystko trzeba było rozkręcić, każdy element obrobić osobno, ale myślę, ze warto było 🙂 Uwielbiam przedmioty, w które nikt już nie wierzy 🙂 To wspaniałe materiały do tworzenia i tchnięcia w nie nowego życia.

Chciałabym poznać historię tej niciarki.. ale raczej mi się to nie uda 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *