Szkatułka w stylu retro

Za mną baardzo pracowity dzień 🙂 Długo czekałam na to, by wreszcie mieć czas na robótkowe szaleństwa. I wreszcie ten dzień nadszedł. Przedstawiam Wam moje najnowsze „dzieło” – szkatułkę w stylu retro, powstałą z przerobionej drewnianej skrzyneczki, kupionej za 1 zł w pobliskim lumpeksie 🙂

Całą szkatułkę rozebrałam na części pierwsze, najpierw zajęłam się wieczkiem. Pomalowałam je białą farbą akrylową. Pierwsza warstwa pełniła rolę podkładu. Kolejna warstwa była grubsza i troszkę „brudniejsza””, bo do białej farby dodałam odrobinę

ciemnobrązowego bitu. Kolejną warstwę rozjaśniłam białą farbą i dodałam jej złudzenia starości poprzez zastosowanie beżowego odcienia. Całość malowałam gąbeczką, to dużo wygodniejsze niż tradycyjny sposób.

Kolejnym krokiem było przygotowanie motywu. Wydrukowałam sobie czarnego motylka, znalazłam stary znaczek. Przykleiłam to wszystko w tradycyjny sposób do wierzchu wieczka. Następnie nabrałam na twardy pędzel nieco ciemnego bitum i zrobiłam ozdobne kropeczki, imitujące upływ czasu.

Na rogu szkatułki, przy pomocy patyczka i czarnego tuszu namalowałam napis „Souvenir”. Brzegi wieczka pociągnęłam złotą i srebrną pastą woskową oraz tuszem postarzającym.

To dopiero jedna czwarta całej pracy, ale resztę postaram się utrzymać w tym samym stylu. 🙂

Jak widzicie, na szkatułce przeważają szarości i cienie. Zamierzeniem było uzyskanie stylu retro 🙂 Na wierzchu techniką decoupage przykleiłam prawdziwy znaczek pocztowy, który znalazłam w baardzo starym klaserze. Motylek jest wykonany ze zwykłego papieru i pokryty kilkoma warstwami lakieru. Napis stworzyłam odręcznie 🙂

Na zdjęciu może nie jest to aż tak widoczne, ale brzegi szkatułki pociągnięte są złotą pastą woskową oraz czarnym tuszem. Widać też reliefy wykonane konturówką i pociągnięte tuszem dla dodania efektu starości.

Zapytacie pewnie, jakiego koloru użyłam. Niestety, nie mogę Wam odpowiedzieć na to pytanie 🙂 Na początku pomalowałam szkatułkę na zwykłą biel, później przyciemniłam ją farbą w kolorze capuccino, następnie ciemnobrązowym bitum, a na samym końcu wtarłam w całość wosk 🙂 Tak więc uzyskana barwa to suma wielu czynności 🙂

Na wieczku można też zauważyć drobniutkie czarne kropeczki. Wykonałam je klasycznie, za pomocą twardego pędzla zamoczonego w czarnej farbie. Rozpryskiwałam po prostu tą farbę tak, żeby powstały przypadkowe zabrudzenia.

Mam nadzieję, że Wam się spodoba 🙂 Już jutro zobaczycie kolejny projekt w nieco innym stylu.

Zapraszam! 🙂

 

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *