Najczęstsze błędy w decoupage

Znamy je wszystkie. Zdarza się, że jedna pomyłka skutecznie odbiera nam chęci i motywację do kontynuowania pracy. Pomyłki w decoupage’u, których możecie uniknąć.. jeżeli tylko przeczytacie ten artykuł 🙂

Zapraszam do lektury!

 

         1.Zbyt cieniutki pędzel do kleju

Nowicjusze w dziedzinie decoupage’u są zwykle nadgorliwi i baardzo dokładni. Chcąc za wszelką cenę zachować pełną precyzję, wybierają często naprawdę cieniutkie pędzelki. Jeśli zdarza się to w przypadku domalowywania elementów, to jest to jak najbardziej właściwe. Ale nakładanie kl;eju na serwetkę przy pomocy zbyt cienkiego pędzla może nas doprowadzić do szału! Serwetka będzie szybko namakała, będzie się niszczyć, drzeć i prawdopodobnie nie unikniemy powstawaniu pęcherzyków powietrza i załamań. Do nakładania kleju najlepiej jest używać miękkiego, grubego pędzla, najlepiej jeśli jest on nylonowy. Uwierzcie mi, wybierając taki pędzel naprawdę ułatwicie sobie pracę.

 

  1. Pędzel pozostawiający włosie

Znowu powracamy do tematu pędzla. I znowu wygrywa pędzel nylonowy, który nigdy nie pozostawia swojego włosia. Pędzle szczecinowe, zwłaszcza te twardsze nie są odpowiednie do pracy w technice decoupage. Zresztą nie da się porównać wygody użytkowania tych dwóch rodzajów pędzli.

 

  1. Zbyt mocno rozcieńczony klej

Mówimy tutaj oczywiście o przypadku, gdy specjalny klej do decoupage’u akurat nam się skończył, a my chcąc skończyć projekt, sięgamy po klej wikol. Każdy wie, że musi on być rozcieńczony, tylko w jakich proporcjach? 2:1? 1:2? Zapamiętanie liczb to zawsze niepotrzebna trudność 😉 Lepiej zapamiętajcie, że klej ma mieć konsystencję zbliżoną do konsystencji prawdziwego, specjalistycznego kleju. Nie może być zbyt gęsty, po pozostawi ślady na motywie i będzie bardzo długo schnąć. Nie może być też zbyt rzadki, bo zniszczy serwetkę. Trzeba znaleźć złoty środek, a to wcale nie jest takie łatwe.

 

  1. Zbyt ciemna farba do cieniowania

Cieniowanie to naprawdę trudny temat. Tzw. pittorico jest domeną prawdziwych artystów. Nasze nieudolne zmagania z tym tematem często kończą się fiaskiem. Aby dobrze cieniować, trzeba mieć doskonałe wyczucie koloru, umiejętność mieszania barw i nieprawdopodobną wyobraźnię. Jedyna rada, jaką mogę Wam przekazać to wybieranie zawsze jak najjaśniejszej barwy. Załóżmy, że chcemy domalować cienie wokół czerwonego motywu. Nie wybierajmy więc krwistoczerwonej farby, a raczej jasnoczerwony odcień jeszcze mocniej rozjaśniony. Pamiętajcie, że zawsze łatwiej jest przyciemnić niż rozjaśnić.

 

  1. Nieprzygotowana powierzchnia

Każda z nas ulega czasem euforii nowego projektu i chce jak najszybciej przejść do działania. Nie oszukujmy się – przygotowywanie powierzchni jest najnudniejszym etapem pracy. Nie wolno jednak ulegać samej sobie i pomijać tego etapu, bo to się na nas szybko zemści. Jeśli nie odtłuścimy powierzchni, farba nie będzie się przyczepiać i albo w ogóle nie pokryje przedmiotu, albo odpadnie zaraz po wyschnięciu, ewentualnie popęka. Jeśli nie wyszlifujemy drewnianej powierzchni, możemy pomarzyć o gładkiej pracy i pięknie wtopionym motywie. Niestety, tego etapu nie da się pominąć ani przyspieszyć, a wszelkie próby jego ominięcia kończą się zawsze fiaskiem.

Przedstawione problemy to tylko niektóre z tych, z którymi mamy do czynienia przy naszych projektach. Z jakimi błędami Wy najczęściej się spotykacie? Piszcie! 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *